🔙 Wróć do głównej wyprawy Okładka wpisu

Wieczór na Szczycie Miasta Aniołów: Magia i Kulinarna Uczta w Bangkoku

📍 Baiyoke Sky Hotel (Baiyoke Tower II), Bangkok, Tajlandia

👁️ 84
⏱️ Czas czytania: 5 min

Wieczór na Szczycie Miasta Aniołów: Magia i Kulinarna Uczta w Bangkoku

Ucieczka ponad chmury i czerwone słońce nad metropolią

Bangkok to miasto, które nigdy nie zasypia, a jego pulsująca, głośna energia potrafi być równie fascynująca, co przytłaczająca. Wypad do słynnego Baiyoke Sky Hotel to idealny sposób na to, by spojrzeć na tę tętniącą życiem, betonową dżunglę z zupełnie innej perspektywy, odcinając się od ulicznego zgiełku. Wjazd na jedno z najwyższych pięter tego potężnego, ponad 300-metrowego kolosa to jak podróż do innego wymiaru. Wieczór rozpoczął się w perfekcyjnym momencie – tuż przed zapadnięciem zmroku. Przez wielkie okna można było obserwować, jak nad miastem unosi się charakterystyczna dla azjatyckich aglomeracji gęsta mgiełka, przez którą z trudem, ale i niesamowitym urokiem, przebija się idealnie okrągła, krwistoczerwona tarcza zachodzącego słońca. W dole rozciągało się nieskończone morze budynków – gęsty las wieżowców o zróżnicowanej, często futurystycznej architekturze, przeplatany niezliczoną ilością dźwigów budowlanych. To wyraźny dowód na to, że ta metropolia wciąż pnie się w górę i nieustannie ewoluuje. Taki widok buduje niesamowity klimat, dając poczucie spokoju i dystansu wysoko nad gorącym, chaotycznym życiem tajskiej stolicy.

Kulinarna podróż bez granic i sztywnych reguł

Kolejnym, niezwykle istotnym etapem tego wypadu była wizyta w hotelowej restauracji. Baiyoke Sky od lat słynie z tego, że oferuje gościom nie tylko oszałamiające widoki, ale też prawdziwą kulinarną ucztę. Wybór serwowanych tam dań to istny kulinarny tygiel, w którym intensywne smaki Azji swobodnie mieszają się z zachodnimi klasykami, pozwalając na absolutną dowolność w komponowaniu talerzy.

Z jednej strony królowały owoce morza: potężne, perfekcyjnie zgrillowane krewetki rzeczne z chrupiącymi pancerzykami, podane w towarzystwie klasycznego, ostro-kwaśnego tajskiego sosu z papryczkami chili, który fenomenalnie podkręcał ich smak. Obok nich pyszniły się świeże, czarne małże i apetyczne, fioletowe macki kalmarów. Niezwykle intrygująco prezentowało się również danie zaserwowane na gorąco w metalowym naczyniu – kompozycja krewetek, małży i maleńkich ośmiorniczek zapieczonych w delikatnej, puszystej masie, obficie skropiona ostrym sosem z siekanymi ziołami.

Z drugiej strony, na talerzach widać było pełen kulinarny luz, jaki towarzyszy międzynarodowym bufetom. Obok egzotycznych owoców morza znalazło się miejsce na zachodnie przysmaki: kawałki pizzy z ciągnącym się, przypieczonym serem, solidną porcję puszystego puree ziemniaczanego hojnie polanego gęstym, ciemnym sosem pieczeniowym oraz kawałki wysmażonego steka. Dopełnieniem tej różnorodnej uczty były smażone na głębokim oleju sajgonki, chrupiące kuleczki mięsne i orzeźwiająca sałatka z ogórkiem. To dowód na to, że podczas takich wieczorów celebruje się każdą chwilę i każdy smak.

Pamiątkowe chwile i dystans do gigantycznej architektury

Po tak wybornym jedzeniu przyszedł czas na odrobinę zabawy i udokumentowanie obecności w tym kultowym miejscu. Świetną pamiątką jest zdjęcie przy dużej, podświetlanej makiecie Baiyoke Sky Hotel. Pozując tuż obok modelu w zwiewnej, niebieskiej sukience, z ręką uniesioną wysoko ku jego iglicy, można doskonale – i z lekkim przymrużeniem oka – zilustrować, z jak gigantyczną budowlą ma się do czynienia. Tło, na którym zrobiono to zdjęcie, z namalowaną panoramą miasta o zachodzie słońca, idealnie współgra z tym, co widać przez okna zaledwie kilkadziesiąt minut wcześniej. Takie swobodne momenty zazwyczaj stają się najcieplej wspominanymi punktami podróży.

Złote rzeki nocnego Bangkoku i inżynieryjny rozmach

Absolutną kulminacją całego wypadu było wyjście i podziwianie nocnej panoramy metropolii. Gdy słońce całkowicie schowało się za horyzontem, a niebo spowiła głęboka czerń, Bangkok zamienił się w gigantyczną, mieniącą się świetlną instalację. Z tej ogromnej wysokości miasto wyglądało jak nieskończony, skomplikowany układ scalony zasilany prądem.

Największe, wprost hipnotyzujące wrażenie robił potężny, wielopoziomowy węzeł autostradowy, który z perspektywy lotu ptaka przypominał gigantyczną, złotą rzekę wijącą się przez sam środek gęstej zabudowy. Pomarańczowo-żółte smugi świateł tysięcy samochodów, płynących nieprzerwanie w obu kierunkach po bezkolizyjnych estakadach, tworzyły niesamowity, dynamiczny obraz. Wokół tych komunikacyjnych tętnic rozciągały się całe dzielnice rozświetlone jasnymi neonami, ulicznymi latarniami oraz oknami niezliczonych biurowców i apartamentowców, ciągnące się aż po sam horyzont. Stojąc w mroku i patrząc na to niesamowite dzieło ludzkich rąk i skomplikowanej inżynierii, w pełni docenia się obłędny rozmiar, gęstość i potęgę Bangkoku.


Ciekawostki

  • Ikona wysokości Bangkoku: Baiyoke Tower II mierzy 309 metrów (z iglicą aż 328 m) i liczy 85 pięter. Przez blisko dwa dziesięciolecia (1997–2016) dzierżył tytuł najwyższego budynku w Tajlandii.
  • Obrotowy taras 360°: Na 84. piętrze znajduje się otwarty, obrotowy taras widokowy. Platforma obraca się automatycznie, wykonując pełny obrót w około 5 minut, co pozwala obejrzeć całą panoramę miasta bez stawiania ani jednego kroku.
  • Świetlna pajęczyna: Widoczny z góry nocny węzeł drogowy (Sirat Expressway) to jedna z najbardziej skomplikowanych konstrukcji drogowych w Azji Południowo-Wschodnej. Z góry przypomina gigantyczną, świecącą układankę.
  • Najwyżej położone bufety: Restauracje w Baiyoke należą do najwyżej położonych lokali gastronomicznych w Tajlandii, serwując dziennie setki kilogramów świeżych owoców morza sprowadzanych bezpośrednio z tajskich wybrzeży.

Nie przegap kolejnych wypraw!

Wybierz swój kanał i bądź na bieżąco z nowymi relacjami.

📱 Kanał WhatsApp

Zero spamu. Zawsze możesz się wypisać jednym kliknięciem.

Kolejny etap za 5s...

Z Pattayi na południe

Czytaj teraz
👇 Zobacz etapy wyjazdu
🇵🇱 🇬🇧 🇮🇹 🇪🇸 🇩🇪